środa, 8 lipca 2009

Mieć takie serce...

Weź ziom popatrz, że w całym tym syfie i plastiku dzisiejszego świata znajdują się artyści, którzy nie dbają tylko o chaty z 20 łazienkami...
No a niech ktos mi powie, że to wszytsko pod publiczke jest robione to Cie własna ręka w głowę pacnę! http://www.youtube.com/watch?v=HG8KcM4ys7E
Damian Marley ma serce wielkie jak długie są jego dredy a Nas
to podwójnie trzeba być dobrym człowiekiem,
że mimo iż w życiu osobistym Ci sie nie
układa (bez szczegółów to nie Pudel) to robisz coś żeby
zbawiać świat. 21 sierpnia zapisz sobie ta date i jak masz hajs to
kup to może Twoja złotówka przyczyni sie do tego, że jakieś
dziecko z Kongo bedzie trzymać w reku długopis
i pisać literki zamiast latac z karabinem...
A zapomniałem jeszcze, że muzycznie to powienien byc kozak. To co
słyszysz na tym filmiku to bodajże 3 wały z nadchodzacej płyty
i pomyśl, że tego będzie więcej!

wtorek, 7 lipca 2009

Świeże mięso #2 Karwan - Wielkie Serce

Teraz ta z nowości, która wyszła już kilka tygodni temu.
Karwan to młody (19 lat człowieku!), ambitny typ z Ostrołęki
("jestem z małego miasta mam wielkie marzenia").
Karwan choć jest młodziakiem to ma już na koncie wydane
w 2006 SP. Takie oto:
http://wyslijto.pl/plik/q7zzwkzc95 dopiero kilka godzin temu
odkryłem tamto wydawnictwo i nawet
nieźle to brzmi a typ miał 16lat wtedy także konkret.
Ale bardziej chciałbym napisać o "Wielkim Sercu" czyli
pierwszym LP ostrołęckiego rapera a nie skupiać sie na jakiś
biografiach czy takie tam, do rzeczy:
Płytka to 11 kawałków na które bity rzuciło kilku producentów
(Rav 1,2,11 JoTaCe 3 Zioło 4 Marsan 6,7 Expe 5,8 i Zamot 10).
Intro energiczne, z dobry bicikiem i mocnym tekstem. Aż chce
się powiedzieć, że za krótko. Ogólnie to po intro spodziewałem się
troche innej warstwy muzycznej na tej płytce ale to zmyła!
Później tytułowy kawałek "Wielkie Serce" z początku mój faworyt.
Dużo jest tu konkretnych i nieźle wykminionych tekstów
(szczególnie wjazd mi sie podoba, ale to juz posluchasz sobie Sam).
"Niewolnicy" i początek znów rozkurwiacz "jebać puste słowa daje
dźwięk jak Rahzel, świat robotów wpierdala Ci fazę" albo
"nieświadomka wasz świat kukiełki, zniszczone dusze jak twarz
Juszczenki" esencja. Dobra zwrota Młd z GanguAgi (polecam też
swoja drogą, nie to, że jaram sie jakos oporowo ale mocna pozycja
z 2006 roku bodajże).
A ogólnie strasznie mi się ten bicik podoba. Dalej,
"Wstecz" czyli retrospekcje Karwana, znany i oklepany patent na
track (nie mam nic przeciwko temu, skoro ktoś wpadł na taki pomysł
i zrobił dobre gówno dlaczego ja nie moge tego pojechać lepiej?)
Z takich kawałków to najlepszy był dla mnie ten oto wałek:
(Pozdrowienia dla tych co pamietają tamte czasy)
"Skit Słubice"...gdzieś to już słyszałem...dalej
Następnie dwa kawałki na bitach Marsana. Świetnie wyszła ta
współpraca, Karwan leci aż miło, dobre teksty, niezła
zwrota Aska. "Nie umiem..." to chyba mój ulubiony track
choć na początku go nie doceniałem (wstyd!).
"Szczęście" i takie strzały : "szukam moich marzeń,
idąc prawdziwości korytarzem". No mnie to jara.
"Syf" i gościnnie Laik (nagrywaj człowieku
Milczmena bo czekam jak Tetris na dziecko),czyli jak chcesz
tą zwrotę odebrać na serio to spłyń. Karwan ma dobre wejście
"Wychodzę na ten świat kłamstwo to jedna niezmienna,
Maradona ręką Boga pokazał że warto ściemniać" a
poźniej dużo więcej takich smaczków.
Kombinacje 2007 to stary track i to słychać i jakoś mnie
nie buja. "Miedzy nami" z gościnnym udziałem Stillo,
lubię ten track. Refren jest niezły a typy mają dobre
zwroty (zapamiętałem ten fragment Karwana o
Steviem Wonderze).
Outro tworzą Intro tworzą taką klamrę a nie zawsze
się to udaje twórcą (może ze względu na ten bity Rava?).
To nawet się układa w całość nieźle.
Jak Cie wkurza czytanie tego wszystkiego to piguła w
podsumowaniu na pewno nie da Ci obrazu tej płyty
(dlatego ja daruje sobie). Ja się nią jaram i polecam
wam sprawdzenie.
Wiem, że dostępna jest wersja fizyczna ale szczegóły
(spiesz się bo tylko 100 sztuk było/jest).
Idę słuchać bo samym pisaniem nie umiem oddychać aj...

poniedziałek, 6 lipca 2009

Świeże mięso #1 DGE & Matheo - IPC

Na pierwszy ogień idzie mój ulubiony mainstreamowy raper czyli Gural i jego nowy mixtape Inwazja Porywaczy Ciał. 21 kawałków na bitach "Szopena rapu" Matheo i Gural. Powiem szczerze, że czekałem na to długo. Byłem ciekaw co sie pojawi na płycie a co nie. Gural na koncertach rzucał świeże wałki bo jak sam mówił w chuj sie nimi jara i musi sie tym podzielić (po części myśle też że po tej trasie z el polako a pozniej zielonej trasie ostatnia płyta mu się tak osłuchała, że juz się nudził. Zreszta pierwsza zwrotka "Dziadzi" grana na koncertach i smigająca po youtubie była takim kozakiem, że jak miałbym wyjśc na scene i mysleć o tym, że mam takiego asa w rekawie i czekać z jego gra dopiero na wrzesień to też bym nie wytrzymał). Nie ma na płycie...w sumie stop...niedługo "Totem..." więc doczekam się na to czego nie ma a teraz wróćmy do Gurala a później do IPC.
Dużo jest dyskusji na temat. Gurala, że zero treści, że ameryka itp. Co ja na to? Taki styl, mnie to jara. Ogólnie lubie rap z przekazem, z pewnymi mądrościami życiowymi, z przekazem doświadczeń przez raperów ale Gural to coś innego.... Ten styl jest taki po po po ;p Nie wiem jak mam inaczej to określić. Jak wychodzili pierwsi Killazi i Gural z Kaczorem dojebał "Jestem Szejkiem" to jak sam DGE mówił ten kraj i odbiorcy nie byli na to gotowi...przez tych wiele lat bragga Gurala się rozwinęło i poszło w zupełnie pojebanym kierunku. A ja tego pojeba kupuje i sie jaram (jak Ty się nie jarasz to szpadyzroski krzyż na droge albo czytaj dalej heh).
Dobra mam milion mysli na ten temat ale żeby Cie nie zanudzić czytelniku jade z "recenzją".
Fajne intro, dobry motyw, po, dalej
"Synku jestem w budynku" na wjazd zaleciało mi Zkibwoyem z "Co jest cięte" ale kawałek ogólnie jest kozacki. Dobry bicior od "Szopena" na wjazd, gruba nawija Gurala i masz pierwszy hicior aj...co więcej...technicznie rewelacja ale tez bez ochów i achów...
Tytułowy kawałek...hmm..miałem mieszane uczucia, na początku słabo, później coraz większa zajawka ale po kilknastu przesłuchaniach juz mi się znudziło...mam jedynie nadzieje że Gural nie będzie tak brzmiał na Supergrupie bo sie załamię...aha no i pierwszy wjazd Matheo..."zatrzaśnij krate zrobimy Ci wjazd na chate" aj...kiepsko...
No i kozak "Dziadzia". Odpowiednik "Mercedes Benz" z "ElPolako" czyli gruby hicior znany z koncertów ale nadal bujający. Jak ktos nie zna to polecam http://www.youtube.com/watch?v=wtMzk_nzPe0 widać że Szpadyzorzy YT katują ostro. Kawałek masakrator.
Mogę go słuchac non stop i mi sie nei nudzi świetny bit świetna nawijka (no Gural płynie az miło.
No a po tych ochach i achach dwa kawałki zamuły aj ...nuda. Kiepskie te bity.
Kawaliny zrobione jako zapełniacze jak dla mnie, więc nie bd się rozpisywał nad nimi za bardzo.
"Ekawdor" czyli pierwsza odsłona IPC. Dla mnie jako promo zapowiadało kozak płyte,
chociaż wielu ludzi mówiło, że to kiepskie i do zakupu
nie zachęca (i kto ma racje teraz??). Ogólnie fajny bit.
Mnie buja a do tego ta nawijka konkretna. Zero zbędnego pierdolenia, ze tak powiem.
Po prostu Poznań jest "dziki jak Ekwador" aj.
Łoo a teraz kozak...jak pisałem, że nie lubię hejtingu to pisze teraz...Matheo nie nawijaj bo masakra to brzmi...nie no kawałek nie zagościł za długo na mojej playliście. Szybki wypad i słusznie. Dla mnie jeden z najsłabszych wałków na płycie. Bit jakich wiele a do tego ta nawijka. Jak jesteś producentem i nawijasz to zrób to chociaż tak jak Noon http://www.youtube.com/watch?v=mlGV9IOrFqk
ElPolako Bangladesz Rmx też nie zachwyca (pewnie pytasz czym się on jara na tej płycie tak właściwie). Mijam to i robie skip na playerze aj"Idziemy po swoje" czyli pierwszy singiel (bo tak chyba trzeba to nazwać). Jak lubisz amerykańskie kino drogi Czytelniku to Cię teledysk zajara w chuj: http://www.youtube.com/watch?v=eo0ZbJ75GLU (o ile nie widziałeś wcześniej a niektórzy nie widzieli podobno bo nie mają czasu). Widać, że wraz ze zmianą wytwórni i studia poszły także zmiany ekipy odpowiadającej za teledyski. Wreszcie wszystko jest ładnie i stylowo. Ogólnie pierwsza zwrota masakrator. Technicznie bosko, i do tego to flow (nie powiem ale Matheo sie popisał konkretnie z tym bicikiem). "Jedziemy galopujemy tak przez życie całe, idziemy po swoje dla nas bloki sa za małe" aj.
Skip..."jak DJ..." pojawia sie pod koniec teldysku "Idziemy po swoje" i jest takie fajne ale nie zaj.... po prostu kolejny dobry (tylko) track. Technicznie bez zarzutu, ten bit troch monotonny i ciężki ale wpadający w ucho i bujający. Skip...rmx "łyk ginu..." i tu palce maczał "Heniek" bankowo albo zajawka jego osobą bo wstęp brzmi dość koncertowo...Ci co byli wiedzą. A kawałek? No drugi już remix i tyle to już starczy tym bardziej, że ciężki to track jest... już jego odbiór na ElPolako był ciężki ( na koncercie za to buja) a teraz jeszcze remix? Skip skip....
Dość popularny motyw ostatnio...troche disco na każdej rap płycie musi być aj...fajny umilacz minutowy...trafiony skit...bez zbędnego pierdolenia ale konkretny, zabawny i ...fajny (wiem, powtarzam się). "My robimy te manewry tu 2" no znowu odgrzewka z poprzedniego mixtape'u. Gural lubi ten temat i brzmi nieźle, ale Tede szaro, marnie, słabo. Trzeba go było dziabnąć na poprzedni skit i zrobić z tego kawalinem (na Ortedze Tede ładnei to zrobił ) a nie na ten wał. No a na deser Matheo czyli ścisz albo zmień track jak ja... "Świat jest nasz" jak dla mnie całkiem konkretny numer ale po co ten auto-tune w refrenie? Jestem antyfanem tej nowinki i jestem mega zaskoczony wykorzystaniem tego przez Szpadyzorów. Fragment z oblechem konkretny a reszta w miare ale ciagle mnie wkurza ten a-t wrrr. Niezły, równy kawałek gdyby nie ten mankament....
"Brud Boi"...hmm...gościnnie Grubson (pojawi się też na Supergrupie) i Metrowy...fajne zwrotki, troche
inny styl tak jakby Gural chciałby nas przyzywyczaić do SG i do obecności tego typu nawijaczy na
trackach z nim. A Gural całkiem nieźle. Szczerze bałem sie eksperymentów z głosem z próba wcielania
się w Mioda ale widze, że na Sg będzie też troche "rapowo" co mnie cieszy.
Kolejny kawałek znany juz wczśniej, nagrany okazji "Zielonej trasy" z gościnnym udziałem Pezeta.
Ten bit jakoś mi nie podchodził od początku. Gural jakoś wybrnął łagodnie z tego ale Pezet...niech dzwoni
do Noona albo czekajmy aż Ajron dogoni mistrza...
"Szpadyzor Crew" z gościnnym udziałem Brygady RR ( Rafi i Ramona 23). Hmmm.... i jest kiepsko... o ile
refren jest znany z filmiku na yt i jst niezły to goście wypadają blado ...albo najlepsze zwroty zostawili na
swoja płyte albo poprostu nie weszło. Gural w swoim stylu czyli grubo, równo, technicznie.
Kolejny kawałek czyli "Wiesz..." to mój drugi faworyt po "Dziadzi". Świetny bit. Buja, Bardzo buja.
Waldemar ma głos perfekcyjnie pasujący do tego biciku (szkoda, że lirycznie w kiepskiej formie). Matheo
...bez komentarza....a DGE super...płynie jak miód z ula ...naprawde konkret....
Skip..."Lubie to jebane szambo" czyli "...natomiast jak znazłem sie tu dlatego że, bo...lubie to jebane
szambo". No po nazwie to był mój faworyt na hit nr jeden na IPC ale to po prostu dobry pojebany track iii
(Pan reporter:"...czy takie humorystyczne tytuły mają wskazywać sluchaczowi"..tu wchodzi gural: "to nie są kurwa żadne humorystyczne tytuły kurwa. Jak ktoś uważa że to są humorystyczne tytuły niech się pierdoli oficjalnie...")no i o całej kownecji powstania tego wałka tyle hehe.
"Yszty" czyli zamykający track jest bardzo fajny wałkiem. Mi się podoba. Nawet Matheo mi nie przeszkadza, bit jest konkret a Gural płynie aj....no i ta opowieść o szpaku na finał heh...
No i jak czytam to co napisałem to widze, że ta płyte nie ma tylu plusów ale mi się podoba. Rozkładając ja na części nie prezentuje się tak okazale jak w całości. Daje dobra prognoze na wrzesien gdy nadejdzie "Totem lesnych ludzi". Ja tymczasem polecam grzybobrania i spacery po lesie....

Podobno poczatki są najtrudniejsze...

No to startujemy. Nie wiem do końca jak będzie to wszystko wyglądało. Pomysł stworzenia tego blogu powstał wczoraj (noc z 5 na 6 lipca 2009). Jest to próba przekazania mojego punktu widzenia (stąd też podtytuł) na temat muzyki czyli wolnego potoku myśli, nie ograniczonego żadnymi technicznymi kwestiami (stąd tytuł). Chciałbym co jakiś czas (w zależności od mozliwości) zamieszczać tu "recenzje" (jesli lubisz sobie poczytać recenzje z wyborczej albo jakiś fachowców od muzyki to własnie dla Ciebie wziąłem to w cudzysłów, żebyś się Czytelniku nie sapał później, że chłopak nie ma technicznego pojęcia o pisaniu a się rzuca na głęboką wodę). No własnie! To jest też ważne. Nie jestem żadnym guru czy wyrocznią. Poprostu przeczytałem w sieci mnóstwo "szajsu", totoalnych bzdur pisanych przez dzieci internetu lub przez ludzi, którzy zamiast wyrazic jakieś konstruktywne myśli potrafią tylko hejtować. Nie boje sie krytkować ale wychodzę z zasady, że jak coś mi się nie podoba to nie zajmuje mi to czasu. Chciałbym TUTAJ zaznaczyć, że to co przeczytasz na tym blogu Drogi Czytelniku ma Cię raczej zachęcić do siegnięcia na półkę sklepową po jakaś płytę lub do sciagniecia jej z netu (legalnie oczywiście, np. za pośrednictwem rapidshopa) niż po to by Moje słowa znięchęciły Cię do przesłuchania danego wydawnictwa. Zapraszam także wszystkich do dyskusji. Jeśli coś co napisałem nie pasuje Ci to czekam na Twój Punkt Widzenia. Chętnie przeczytam Twoje przemyślenia i postaram się na nie odpowiedzieć. To narazie na tyle...zaraz zabieram się za pisanie pierwszej recenzji...
P.S. Aha. Chciałbym zapowiedzieć dwa...działy, tematy które będą pojawiały się systematycznie (mam nadzieje).
Świeże mięso - czyli nowości, to co pojawiło się w przeciagi kilku tygodni a mam nadzieje, że dam rade skonetowac te wydawnictwa na kilka dni po ich pojawieniu się.
Zaglądając wstecz - czyli dział, który zajmie się produkcjami trochę starszymi ale nie mega oldschoolami! Raczej pojawią sie tu dzieła z przedziału kilku lat. Takie przypomnienie jeszcze nie zakurzonych płyt, które gdzieś siedzą na mojej playliście lub o których akurat sobie przypomne.
Także zapraszam do zaglądania, czytania i komentowania.