poniedziałek, 6 lipca 2009

Podobno poczatki są najtrudniejsze...

No to startujemy. Nie wiem do końca jak będzie to wszystko wyglądało. Pomysł stworzenia tego blogu powstał wczoraj (noc z 5 na 6 lipca 2009). Jest to próba przekazania mojego punktu widzenia (stąd też podtytuł) na temat muzyki czyli wolnego potoku myśli, nie ograniczonego żadnymi technicznymi kwestiami (stąd tytuł). Chciałbym co jakiś czas (w zależności od mozliwości) zamieszczać tu "recenzje" (jesli lubisz sobie poczytać recenzje z wyborczej albo jakiś fachowców od muzyki to własnie dla Ciebie wziąłem to w cudzysłów, żebyś się Czytelniku nie sapał później, że chłopak nie ma technicznego pojęcia o pisaniu a się rzuca na głęboką wodę). No własnie! To jest też ważne. Nie jestem żadnym guru czy wyrocznią. Poprostu przeczytałem w sieci mnóstwo "szajsu", totoalnych bzdur pisanych przez dzieci internetu lub przez ludzi, którzy zamiast wyrazic jakieś konstruktywne myśli potrafią tylko hejtować. Nie boje sie krytkować ale wychodzę z zasady, że jak coś mi się nie podoba to nie zajmuje mi to czasu. Chciałbym TUTAJ zaznaczyć, że to co przeczytasz na tym blogu Drogi Czytelniku ma Cię raczej zachęcić do siegnięcia na półkę sklepową po jakaś płytę lub do sciagniecia jej z netu (legalnie oczywiście, np. za pośrednictwem rapidshopa) niż po to by Moje słowa znięchęciły Cię do przesłuchania danego wydawnictwa. Zapraszam także wszystkich do dyskusji. Jeśli coś co napisałem nie pasuje Ci to czekam na Twój Punkt Widzenia. Chętnie przeczytam Twoje przemyślenia i postaram się na nie odpowiedzieć. To narazie na tyle...zaraz zabieram się za pisanie pierwszej recenzji...
P.S. Aha. Chciałbym zapowiedzieć dwa...działy, tematy które będą pojawiały się systematycznie (mam nadzieje).
Świeże mięso - czyli nowości, to co pojawiło się w przeciagi kilku tygodni a mam nadzieje, że dam rade skonetowac te wydawnictwa na kilka dni po ich pojawieniu się.
Zaglądając wstecz - czyli dział, który zajmie się produkcjami trochę starszymi ale nie mega oldschoolami! Raczej pojawią sie tu dzieła z przedziału kilku lat. Takie przypomnienie jeszcze nie zakurzonych płyt, które gdzieś siedzą na mojej playliście lub o których akurat sobie przypomne.
Także zapraszam do zaglądania, czytania i komentowania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz